2012 Maja 19
Realia Strona glowna
Styczeń NR 1 (27) 2012
Cien
Od redakcji

Wyjątkowo napięta atmosfera panuje na początku 2012 roku. Zamiast optymizmu, charakterystycznego dla nowego roku, coraz więcej obaw co on przyniesie. Wydaje się, że nie chodzi tym razem tylko o problemy finansowe kilku krajów, ale o załamanie się pewnej filozofii rozwoju, którą świat kierował się po upadku systemu komunistycznego. Za mało uświadamialiśmy sobie fakt, że za ten upadek trzeba będzie zapłacić, nawet przez społeczeństwa, które żyły w warunkach woln

Przeglądy i recenzje Philip Jenkis Styczeń NR 1 (27) 2012

Sedno sprawy

Prezentujemy poniżej z niewielkimi skrótami pierwszy rozdział wydanej w br. przez wydawnictwo Bellona książki znanego amerykańskiego historyka Philipa Jenkisa: Wojny w imieniu Jezusa, (autora min. wydanej w 2009 roku przez Wydawnictwo Uniwersytetu Jagielońskiego Historii Stanów Zjednoczonych), opisującej najważniejsze spory teologiczne w historii chrześcijaństwa i ich wpływ na polityczną historię Europy, a nawet całego regionu, w którym rodziło się i rozwijało chrześcijaństwo.

W 449 roku czołowi ojcowie kościoła chrześcijańskiego zebrali się w Efezie w Azji Mniejszej, aby podjąć dyskusję nad naglącymi tematami teologicznymi. W decydującym momencie banda złożona z mnichów i żołnierzy przejęła kontrolę nad salą zgromadzeń i zmusiła biskupów do podpisania czystej płachty, którą następnie zwycięzcy wypełnili własnym stanowiskiem. Dokument wymierzono w patriarchę Konstantynopola Flawiana, jednego z trzech lub czterech najważniejszych dostojników kościelnych. Tłum mnichów krzyczący „Zarżnąć go!” rzucił się na Flawiana i pobił go tak dotkliwie, że ten zmarł kilka dni później1. Zajścia te były tak oburzające, że ostateczni zwycięzcy sporu chrystologicznego unieważnili cały sobór i jego postanowienia. Określono go mianem Latrocinium, co w przybliżeniu można przetłumaczyć jako „synod zbójecki”.

Z późniejszej historii znanych jest nam wiele epizodów, kiedy chrześcijanie uciekali się do przemocy, szczególnie względem wyznawców innych religii. W tym jednak przypadku spierające się strony zgadzały się w tak wielu kwestiach. Obie fakcje odwoływały się do tych samych pism, tej samej wizji kościoła i hierarchii, a w końcu do wspólnego przekonania, że Jezus Chrystus był Bogiem wcielonym, drugą osobą Trójcy Świętej. Kość niezgody prowadzącą do tak brutalnych konsekwencji stanowiły wątpliwości dotyczące natury Chrystusa. Przeciwnicy Flawiana i ich mnisie bojówki wierzyli, że Chrystus miał jedną naturę, zdominowaną przez boskość. Czuli, że poprzez niezdolność do zaakceptowania tej prawdy i dążenie do uznania dwóch natur Chrystusa, stronnicy Flawiana opowiedzieli się przeciw doktrynie chrześcijańskiej. W dosłownym sensie byli przekonani, że Flawian podzielił Chrystusa.

Z dzisiejszego punktu widzenia zachodzimy w głowę, jak to możliwe, że tak niezwykła fala agresji została uwolniona przez coś, co zdaje się zaledwie błahym sporem filozoficznym. Oczywiście moglibyśmy przyjąć, że interesujące nas debaty tyczyły się tak wyrafinowanych i wręcz przysłowiowych kwestii, jak liczba aniołów mogących usiąść na główce szpilki. W rzeczywistości jednak dotykały one paradoksu bardzo istotnego dla wiary chrześcijańskiej. Co konkretnie mogło doprowadzić do tak zapiekłej nienawiści? Chrześcijanie są zobowiązani wierzyć, że Bóg jest zarazem w pełni ludzki i w pełni boski, łatwo jednak zapędzić się w stronę tylko jednej z tych opcji. Możemy postrzegać Chrystusa tylko jako Boga, w którym to przypadku przestaje być człowiekiem i traci łączność z właściwym ludziom doświadczeniem, a tym samym staje się żyjącym w chmurach bóstwem na podobieństwo Zeusa czy Thora...

Pobierz cały artykuł w formacie PDF

ul. Kopernika 36/40, 00-924 Warszawa, tel. 0-663 371 415, 0-693 101 300