Wyjątkowo napięta atmosfera panuje na początku 2012 roku. Zamiast optymizmu, charakterystycznego dla nowego roku, coraz więcej obaw co on przyniesie. Wydaje się, że nie chodzi tym razem tylko o problemy finansowe kilku krajów, ale o załamanie się pewnej filozofii rozwoju, którą świat kierował się po upadku systemu komunistycznego. Za mało uświadamialiśmy sobie fakt, że za ten upadek trzeba będzie zapłacić, nawet przez społeczeństwa, które żyły w warunkach woln
Wprowadzenie
W Polsce, gdy chcemy zrobić dobre wrażenie na cudzoziemcach mówimy „nasze narody są do siebie tak bardzo podobne”. Gdybyśmy tak powiedzieli Indusom, to większość z nich byłaby tym nieco zaskoczona, ale szybko znaleźlibyśmy potwierdzenie tej prawdy. Język polski i hindi, oraz większość języków Indii, należą do języków indoeuropejskich. O ile nie ma wśród uczonych zgody co do lokalizacji praojczyzny Indoeuropejczyków; istnieje ponad 10 scenariuszy i hipotez, to pokrewieństwo języków indoeuropejskich jest niezaprzeczalnym faktem. Twierdzą oni, że języki indoeuropejskie powstały w okresie neolitu. Uczeni językoznawcy dzielą języki indoeuropejskie na języki satemowe, do których należą języki indoaryjskie, bałtyckie i właśnie słowiańskie oraz języki kentum. Ponadto uczeni, z innych dyscyplin, uważają nawet, że między Słowianami a indoaryjską ludnością Indii istnieje bardzo bliskie pokrewieństwo genetyczne. Podobno szczególnie bliskie pokrewieństwo genetyczne stwierdzono między Słowianami a kapłanami hinduskimi – braminami.
Od okresu neolitu minęło „sporo” czasu i obecnie wśród narodów mówiących językami indoeuropejskimi nie ma poczucia wspólnoty. Żyją natomiast potomkowie Indoeuropejczyków oraz ludzie mówiący ich językami (jako pierwszym lub drugim), praktycznie ponad połowa ludności świata. Mowa tu m.in. o angielskim, rosyjskim, francuskim, hiszpańskim, portugalskim. Jeżeli zastanowić się nad możliwą w przyszłości obecnością polityczną i gospodarczą Indii w Europie Środkowej, na obszarze między Rosją, Niemcami, Turcją i Włochami, to warto sobie uświadomić, że większość istniejących tu narodów mówi językami indoeuropejskimi, a wśród nich przewagę liczebną mają Słowianie. W pewnym więc sensie Indie od „zawsze” były obecne w naszym regionie.
Naszym indyjskim rozmówcom przyjemność sprawić może porównywanie liczebników polskich z liczebnikami w językach indoaryjskich, m.in. hindi, urdu, bengali, gudżarati. Weźmy np. liczebniki hindi: 0 – śunja, 1 – ek, 2 – do, 3 – tin, 4 – ćar, 5 – panć, 6 – ćhe, 7 – sat, 8 – ath, 9 – nau, 10 – das. Największe miłe zaskoczenie budzić powinna liczba „panć” i jej podobieństwo do „pięć”i do słowa „pięść”, a w języku angielskim do słowa „punch” – uderzenie ściśniętą pięścią. Widoczne jest tu pokrewieństwo aktualnie istniejących języków indoaryjskich nie tylko do języków słowiańskich, ale i do języków kentum: np. angielskiego i francuskiego. Jeszcze bliższe są podobieństwa języka polskiego i innych języków słowiańskich do sanskrytu. Te i inne wspólne cechy przetrwały wiele tysięcy lat.
Wypada tu wspomnieć jeszcze o niektórych cywilizacyjnych osiągnięciach (wynalazkach) indyjskich: np. system dziesiętny (w tym „zero”), wprowadzenie cyfr zwanych dziś arabskimi, bawełna – Indie były pierwszym centrum jej uprawy, cukier trzcinowy, osiągnięcia w architekturze, wóz na kołach, szachy.