Polska ma za sobą jeden z najbardziej dramatycznych epizodów w swej historii. Bywało w przeszłości, że ginęli lub umierali nagle królowie, wodzowie czy prezydenci, ale po raz pierwszy w jednym wypadku zginęło na raz tylu przedstawicieli państwa. Cały świat przeżywał to niecodzienne zdarzenie z uwagą śledząc postawę polskiego społeczeństwa i decyzje władz. W szczególny sposób doświadczaliśmy tego zainteresowania podczas kampanii wyborczej poprzedzającej wybory n
30 lat temu protesty robotników w Polsce rozlały się na cały kraj. W sierpniu 1980 r. w Gdańsku zawarto porozumienie między strajkującymi a stroną rządzącą. Lech Wałęsa i Mieczysław Jagielski, przedstawiciel PZPR podpisali Porozumienia Sierpniowe. We wrześniu powstał Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”. Wydarzenia te dały początek procesowi upadku komunizmu w Europie.
– „Widziałem Lecha 31 sierpnia 1980 r., gdy na II Bramce Stoczni Gdańskiej obwieszczał ludziom: Mamy niezależne, samorządne związki zawodowe. – I takim zapamiętam go na zawsze” – tak zakończył książkę o Panu, gdzie opisuje m.in. różne barwy Pana prezydentury, Jar-
Z inicjatywy kandydata PSL w wyborach prezydenckich – wicepremiera Waldemara Pawlaka, w nawiązaniu do idei – dialogu i porozumienia – Realia zwróciły się do najważniejszych kandydatów w wyborach z pytaniami o wizję prezydentury.
Waldemar Pawlak – kandydat PSL, wicepremier Rządu RP, minister gospodarki, prezes PSL; Bronisław Komorowski – kandydat PO, marszałek Sejmu RP; Grzegorz Napieralski – kandydat SLD, prezes SLD; Andrzej Olechowski – kandydat niezależny, przew. Rady Programowej SD odpowiadają na pytania Realiów.
Wstępnie udział w debacie deklarował również kandydat PIS - Jarosław Kaczyński, prezes PIS.
1. Co oznacza dla Pana termin racja stanu?
Waldemar Pawlak: Budowanie wspólnoty narodowej przede wszystkim. Obywatele w Polsc-
– Czy w Konstytucji należy wprowadzić zmiany związane z pełnieniem urzędu prezydenta?
– Nie sądzę, że należy wprowadzać zmiany w Konstytucji, jeśli idzie o uprawnienia prezydenta. Niektórzy uważają, że należy rozszerzyć uprawnienia prezydenta, inni, że istnieje potrzeba ich ograniczenia. Zapis, który obecnie znajdujemy w Konstytucji jest rozsądnym kompromisem między tymi obiema postawami. Władza prezydencka nie jest władzą malowaną, ale nie jest też władzą wszechmocną. Prezydent dzieli uprawnienia z rządem. Nie należy do niego rządzenie krajem, te uprawienia należą do władzy wykonawczej. Decyzje prezydenta wpływają jednak na funkcjonowanie innych organów, z kolei na prezydenta wpływają -
„Katyń stał się bolesną raną polskiej historii, ale także na długie dziesięciolecia zatruł relacje między Polakami i Rosjanami. Sprawmy, by katyńska rana mogła się wreszcie w pełni zagoić i zabliźnić. Jesteśmy już na tej drodze. My, Polacy, doceniamy działania Rosjan z ostatnich lat. Tą drogą, która zbliża nasze narody, powinniśmy iść dalej, nie zatrzymując się na niej ani nie cofając.”
z listu prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego do Rodzin Katyńskich
Siódmego kwietnia w Katyniu świeciło słońce. Tak jak świeciło podobno godzinę po sobotniej katastrofi e w Smoleńsku. Brzozy wokół lotniska, kiedy przylecieliśmy na miejsce w środę, wydawały się nostalgiczne. W sobotę w wielkiej mgle zatrzymały na zawsze prezydencki sam-
Przemówienie Premiera Rosji
Panie Premierze, Drodzy Polscy Przyjaciele, Drodzy Państwo, Rodacy! Przywiodła nas tutaj wspólna pamięć, wspólny dług historyczny i wiara w przyszłość. Dzisiaj pochylamy głowy przed tymi, którzy mężnie przyjęli tutaj śmierć, przed tymi, których dążenia, nadzieje, talenty zostały bezlitośnie rozdeptane, przed tymi, których się nie doczekano. Nie doczekały się, ale na zawsze zachowały ich w swoich sercach matki, dzieci, ukochane. W ziemi tej spoczywają obywatele radzieccy, którzy spłonęli w ogniu represji stalinowskich w latach 30., oficerowie polscy rozstrzelani na podstawie tajnego rozkazu, żołnierze Armii Czerwonej rozstrzelani przez nazistów podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej.
Katyń nierozerwalnie powiązał ich losy. Tutaj obok siebie, jak w bratniej mogi-
Jesteśmy na takim etapie rozwoju, kiedy szczególnie liczy się praca intelektualna, umysłowa. Chodzi o to, by klasa polityczna w Polsce zrozumiała, że bez dobrze przygotowanej inteligencji nie będzie pomyślnych skutków dla całego społeczeństwa. Dzisiaj fundamentami, na których rozwijają się współczesne społeczeństwa są: edukacja, nauka, kultura.
prof. Henryk Samsonowicz, historyk
– Przypomni nam Pan, Panie Profesorze, jakie cele ma nauka?
– Jeden z nich to rozwój gospodarczy – przekładanie się wyników badań naukowych na rozwiązania innowacyjne, a przez to na wzrost konkurencyjności gospodarki. Jest zrozumiałe, że temu celowi najwięcej uwagi poświęcają politycy – jego skuteczna-
– Bezpieczeństwo międzynarodowe jest wciąż kwestią, do jakiej wielkie mocarstwa przywiązują ogromną wagę. Stany Zjednoczone przeznaczają obecnie na zbrojenia kwotę blisko 800 mld dolarów, co stanowi sumę największą od czasów II wojny światowej. Czy świat musi się dzisiaj zbroić w tak wielkim wymiarze?
– Być może moja odpowiedź jako profesjonalisty wojskowego, generała, wieloleletniego szefa Sztabu Generalnego Zwierzchnich Sił Zbrojnych, byłego ministra obrony w państwie będącego członkiem Układu Warszawskiego będzie zaskakująca. Ludzie mojego doświadczenia i mojej wiedzy dążą z reguły do tego, by armia była jak najsilniejsza, sprawna i licząca się na arenie międzynarodowej niezależnie od tego, jaki kraj reprezentuje. Jednocześnie pamiętam okres,
– W jaki sposób statystyka wiąże się z państwem i stanowi element państwotwórczy?
– Sprawne państwo nie może istnieć bez oficjalnej statystyki publicznej. Kierowanie każdą organizacją, instytucją wymaga informacji. Kierowanie państwem, czyli sprawowanie – w różnej formie, w zależności od systemu politycznego – władzy, egzekwowanie przez państwo swoich kompetencji jako pewnej formy organizacji życia politycznego, społecznego, gospodarczego również wymaga systematycznego dopływu kompleksowej informacji. Owej informacji dostarcza statystyka oficjalna.
Państwa, które w przeszłości wypracowały pewne modele sprawnego funkcjonowania, zarządzania, niekieoddy bardzo dużymi systemami polityczn-
„Nowoczesne państwa nie mogłyby w ogóle istnieć, gdyby pojęcia takie, jak „obywatel”, „suwerenność” czy „rząd” nie zostały przyswojone zarówno przez tych, którzy sprawują władzę, jak i tych, którzy tej władzy podlegają”.
Czy państwo ma być tylko strażnikiem miejskim? Czy ma być opiekuńcze aż do bólu? Czy ma być państwem pomocniczym? To trzy modele państwa demokracji liberalnej. I wreszcie ostatnie pytanie – czy takie, czy inne (zwłaszcza to narodowe państwo) rozpłynie się w zglobalizowanej władzy ponadnarodowych korporacji?
Ważnym problemem badawczym współczesnej socjologii jest niewątpliwie kondycja państwa w dobie globalizacji. W tym artykule zajmiemy się przede wszystkim państwem polskim po 1989 roku, w okresie oddzia-
– Portret Eugeniusza Kwiatkowskiego ozdabia gabinet Ministra Gospodarki. Kwiatkowski obejmując resort gospodarki w odtworzonym państwie polskim podkreślał, że niezależność państwa łączy się z niezależnością gospodarczą. Czy polska racja stanu wiąże się dziś z gospodarką?
– Niewątpliwie. Państwo wyznacza ramy dla rozwoju przedsiębiorczości a stan gospodarki wiąże się ze znaczeniem państwa w świecie. Kwiatkowski podkreślał, że firmy prywatne i instytucje państwowe powinny w swoich działaniach kierować się racjami ogólnopaństwowymi. Starając się rozszerzyć konsumpcję krajow-
– Przeszedł Pan podobną drogę polityczną co szef Europejskiej Partii Ludowej, zaczynając od aktywności w środowisku lokalnym. Następnie odegrał Pan ważną rolę w procesie włączania Polski do Unii Europejskiej.
– Działalność polityczną rozpocząłem od funkcji wójta mojej rodzinnej gminy w 1990 r. i pełniłem ją do 25.04.1997 r., czyli do dnia, w którym byłem po raz pierwszy powołany na funkcję wicepremiera i ministra rolnictwa. To samorządowe, lokalne doświadczenie jest dla mnie do dziś bardzo ważne i cenne w budowaniu prawidłowej obywatelskiej społeczności. Do parlamentu trafi łem jesienią 1993 r. W latach 1994-95 z gronem kilkunastu młodych posłów byliśmy słuchaczami podyplomowego-
– Czy w warunkach postępującego procesu globalizacji gospodarek narodowych jest jeszcze miejsce dla partii ludowych?
– Partie będące członkami EPP mają ambicje działać w sposób odpowiedzialny i stosownie do ich ideałów i wartości – odpowiadać na oczekiwania obywateli. EPP działa na korzyść społecznej gospodarki rynkowej, gospodarki, która pozwoli przedsiębiorcom, szczególnie z małych i średnich firm, osiągać rozwój, wzrost gospodarczy i zatrudnienie. Chodzi o gospodarkę otwartą, ale uznającą reguły; gospodarkę zwróconą ku przyszłości i popieraną bez stosowania protekcjonizmu. EPP opowiada się za Europą socjalną, która jed-
Czesław Miłosz twierdził, że historyk, socjolog i reportażysta powinni spotkać się w jednej osobie. Władysław Bartoszewski łączy w sobie jeszcze moralistę. – Człowiek przyzwoity jest zawsze na początku swojej drogi, zawsze gotowy i otwarty na naukę – mówi.
– Kancelaria premiera, w której Pan obecnie urzęduje, mieści się w budynku wybudowanym za cara, w czasie II wojny światowej podwórko służyło nazistom mającym swą siedzibę w Alei Szucha. Symboliczny skrót trudnej historii Polski.
– Siedziba rządu mieści się w kompleksie, gdzie przed II wojną światową dopóki żył Piłsudski miał swą siedzibę G-
– Henry Palmerston w cytowanym często stwierdzeniu podkreślał, że państwo nie ma wiecznych sojuszników i stałych wrogów, ale wieczne są jego interesy. Jakie cele są stałe dla polskiej polityki zagranicznej?
– Polskie stałe interesy można ująć krótko. To przede wszystkim bezpieczeństwo oraz rozwój gospodarczy i społeczny, które służą obywatelom naszego kraju. Wszystkie inne cele służą tym zasadniczym.
– Jakie były priorytety polskiej polityki zagranicznej w 2008 roku?
– Po czterech latach członkostwa w Unii Europejskiej priorytetem polskiej polityki zagranicznej jest nadal odpowiednie umocowanie Polski w jej strukturach, wykorzystanie UE dla interesów polskich, narodowych. Dla polityki prowadzonej przez obecny rząd ist-
Głos w kwestii „czym jest dla mnie ruch ludowy” jest głosem w dyskusji przed kongresowej PSL, toteż ograniczam go ze zrozumiałych powodów do wymiaru politycznego. Myślę też, że tak sformułowane pytanie ma zachęcić do określenia miejsca PSL w rzeczywistości politycznej kraju. Ma pobudzić do zastanowienia się nad jego dalszą rolą i perspektywą w całokształcie problemów piętrzących się przed naszym narodem i państwem. Przyznam się szczerze, że mimo wychowania się w tradycji niezależnego ruchu ludowego zabranie głosu w tej kwestii przychodzi mi z trudem. Wszak przez lata całe ja i inne osoby podobnie ukształtowane, żyły w nadziei, że nastanie dzień, gdy cele o które walczył PSL Mikołajczyka będą realizowane – są dzisiaj szczerze wyznam, rozczarowane.
Mnie ruc-
Dla każdego ludowca idea ruchu ludowego jest czymś innym. Nie wynika to jedynie z prostego faktu różnorodności percepcyjnej człowieka, lecz z określonych czynników jakimi są na przykład wiek, stanowisko, miejsce zamieszkania lub choćby tradycje rodzinne. Dla mnie, człowieka którego w starożytnym Rzymie nazwaliby homo novus – biorąc pod uwagę to, że jestem pierwszym ludowcem w mojej rodzinie „na funkcjach” – najważniejsze w tej ocenie są powody wstąpienia do „ludowej rzeki”, która płynie już od 113 lat i źródło swoje ma w Galicji.
Ruch ludowy jest dla mnie przede wszystkim wartością
Wartością dla każdego człowieka może być wbrew pozorom nie tylko jakaś idea, ale także instytucja, jaką niewątpliwie jest Polskie Stronnictwo Ludowe i cała jego historia.-
W rozmowie między innymi o tym – dlaczego Mazowsze to jeden z najciekawszych regionów Europy i co oznacza pełne bycie w Europie; w jaki sposób pomaga w tym zasada pomocniczości oraz dlaczego model zrównoważonego rozwoju jest najlepszy dla regionów Polski.
– Co opowiedziałby Pan, Panie Marszałku, o Mazowszu na forum europejskim?
Mazowsze to piękne miejsce. Powiedziałbym nawet, że najpiękniejsze miejsce Europy. Choć nie mamy gór i dostępu do morza, to przyroda tutaj zachwyca. Nostalgiczne równiny mazowieckie, bogate lasy, skarpy, doliny rzek. Mamy wiele wspaniałych zabytków przeszłości oraz ogromną liczbę bardzo przedsiębiorczych ludzi. Mazowsze jest miejscem, które dynamicznie się rozwija i gdzie możemy być dumni z d-
W rozmowie m.in. o trzech filarach systemu społeczno-ekonomiczno-politycznego, czyli o tym, jakie powinny być instytucje, gospodarka i społeczeństwo; o zasadzie pomocniczości, która jako naczelna zasada tego systemu wskazuje i ogranicza zadania państwa, tak byśmy mogli jak najpełniej realizować własne możliwości; o inspirujących przykładach krajów, którym się powiodło; o najważniejszych sektorach polskiej gospodarki; o szansach dla energetyki i polskiego rolnictwa; roli PSL w aktualnej sytuacji kraju.
– Jakie najważniejsze cele realizuje PSL uczestnicząc we współrządzeniu krajem ?
– Jeśli chodzi o najważniejsze sprawy, to w tej chwili w Ministerstwie Gospodarki przygotowujemy Krajowy Program Reform i wpisujemy go w trzy główne obszary –
1. aktywne społeczeństwo
2. innowacyjna gospodarka
3. sprawne instytucje.
-
Polskie rolnictwo ma zarówno wady, jak i zalety. Wśród wad wymienić należy: niemal 35% nieurodzajnych gleb lekkich, niesprzyjający dłuższemu okresowi wegetacji klimat i rozdrobnienie gospodarstw (średnia w Polsce – 8 ha, w UE – 17 ha). W polskim rolnictwie zatrudnionych jest pięć razy więcej osób niż w Unii Europejskiej, ponad 80% gospodarstw rolnych w Polsce produkuje tylko na własne potrzeby, a tylko 20% sprzedaje swoje produkty na rynku. Poza tym, mieszkańcy polskiej wsi niechętnie się przekwalifikowują. A zalety? Ogromny obszar ziemi rolnej (18 mln ha – więcej w UE ma tylko Francja i Hiszpania), słabe uprzemysłowienie w stosunku do innych krajów Unii sprawia, że mamy ziemie czyste ekologicznie. Możemy rozwijać agroturystykę i produkować zdrową żywność. Na polskiej wsi mieszka stosunkowo dużo m-
Trudno jest sprostać prośbie Naczelnego "Realiów", aby na kilku stronach sformułować sugestie pod adresem nowego rządu, chociaż ta najważniejsza rada zawiera się w jednym zdaniu, które sformułować można następująco: konsekwentnie realizować zapowiedzi przedwyborcze, a zarazem nie popełniać błędów poprzedników, szanując to co inni przed nami robili dobrze, a przede wszystkim uszanować każdego, kompetentnego państwowego urzędnika chcącego lojalnie pracować dla dobra publicznego. Po dwóch latach kadrowych zawirowań warto dać lepszy przykład postępowania z ludźmi. Jednym z podstawowych kryteriów wysokiej kultury politycznej jest stabilizacja kadry państwowej. Skoro jednak mam się podzielić swoimi "radami", a pisze je jeszcze przed expose Premiera, to świadomie wybieram tylko niektóre z n-
"Tyle wolności, ile możliwe, tyle władzy, ile konieczne"
W.E. KETTELER
Po co jest władza, jakim celom ma służyć? Jaką rolę ma odgrywać? Na pytania te daje odpowiedź analiza zagadnienia - zasada pomocniczości.
Władza powinna przejmować tylko te zadania, których nie są w stanie wykonać sami obywatele. Zasada pomocniczości jest punktem wspólnym katolickiej nauki społecznej i liberalizmu. Arystoteles twierdził, iż w momencie gdy władza polityczna kieruje wszystkimi poczynaniami ludzi, czyni z nich niewolników, a państwo staje się despotą. Jeśli szukać późniejszego kontekstu społeczno-politycznego zasady pomocniczości, znajdujemy go w latach 30-tych XX wieku, kiedy to w roku 1931 Pius XI apelował o samo ograniczanie się państwa w jego totalitarnych tendencjach.
Zasada pomocniczości oznacza, ż-
Narodziny naszego pisma zbiegły się z poważnym kryzysem politycznym, który doprowadził do skrócenia kadencji Sejmu i rozpisania nowych wyborów parlamentarnych. Postanowiliśmy więc podjąć problem kondycji naszej demokracji. Przerwanie obecnej kadencji sejmu a ślad za tym i całego parlamentu zdaniem komentatorów oznacza zakończenie pewnej epoki w życiu politycznym naszego kraju zapoczątkowanej wyborami 4 czerwca 1989 r. Współzawodniczyły w tym czasie ze sobą dwa nurty kultury politycznej reprezentowane przez elity PRL i "Solidarności". Przychodzi obecnie czas oceny skutków tej rywalizacji. Dziś można już powiedzieć, że przedstawiciele wszystkich znaczących obozów politycznych rządzili, lub współrządzili w tym czasie Polską. Taka sytuacja uczy szacunku do osiągnięć innych oraz pokory wobec własny-
Pozwólcie Państwo, że rozpocznę od krótkiego komentarza do tytułu mego wystąpienia. Po rozmowie, jaką odbyłem z pewnym trzydziestokilkulatkiem, uświadomiłem sobie, że moje przekonanie, iż mamy do czynienia z powtarzającymi się kryzysami politycznymi, nie musi być prawdziwe. Okazuje się bowiem, że z perspektywy kolejnego pokolenia to, co dzieje się w Polsce, nie jest kryzysem, ale dalszym doskonaleniem struktur i funkcjonowania państwa.
Do podobnych refleksji skłoniła mnie transmisja z posiedzenia Sejmu, w czasie którego posłowie przegłosowali uchwałę o skróceniu kadencji. Ten wybuch entuzjazmu, którego byliśmy świadkami, może także świadczyć o tym, że ostatnich wydarzeń nie powinniśmy określać mianem kryzysu. Być może jest to rzeczywiście jakiś przyspieszony ruch do p-
Wiele ciekawych tez zostało zaprezentowanych we prowadzeniu kolegi Michała. Bardzo słusznie w prezentacji podkreślił on rolę nauki, jako zaplecza dla polityków. Główna kwestia w moim przekonaniu jest jednak inna. Podejmujemy dyskusję o systemie demokratycznym w Polsce w takim czasie, gdy mówi się o szwankowaniu wielu jego mechanizmów. Jeśli ktoś zakładał, że ostatnie lata przyniosą trwałe osadzenie się mechanizmów demokracji w Polsce, to się grubo mylił. I na tym polegają dzisiejsze dylematy, że tak naprawdę wiele mechanizmów funkcjonuje formalnie i powierzchownie. W szeregu mechanizmów, które zostały wymienione w głosie wprowadzającym, my się w ostatnich latach cofnęliśmy. Pomimo podejmowanych prób nie zbudowaliśmy profesjonalnej i apolitycznej służby publiczn-